Malowanie na koszulkach

Witam ponownie. Czas co prawda urlopowy, ale w Bydgoszczy pogoda nas nie rozpieszcza. Więc dla znudzonych wyszukiwaniem wakacyjnych atrakcji ciekawy pomysł na relaks - malowanie koszulek. Okazuje się, że zabawa w malowanie, kolorowanie jest fajna, nie tylko dla dzieciaczków, ale również dla młodzieży, tej po czterdziestce również. Pojawiło się w sklepach wiele kolorowanek odstresowujących, polecam. Prostsze wzory można wykorzystać na koszulki.

Do malowania używam pisaków do tkanin z Ikei.

Są bardzo dobre, wydajne i odporne na spieranie. WP_20160708_002

Dołączona jest do nich czytelna instrukcja użycia.

WP_20160708_003

Najprostszy sposób naniesienia wzoru to wypełnienie gotowego szablonu. Szablon wykonujemy ze sztywnego papieru. Wzór można znaleźć w necie lub narysować. Następnie wycinamy kontury, najlepiej wychodzi nożykiem do tapet. Szablony przypinamy szpilkami i do dzieła. Pamiętajmy wcześniej o podłożeniu tekturki pod wierzchnią część koszulki, aby wzór nie przebił.WP_20160203_001WP_20160203_002drugie

Na zdjęciach koszulki w ludowe wzory malują moje uczennice. Inspiracje ludowe są mi bliskie. Dziewczynom też się spodobały, szczególnie w modnym wydaniu.

WP_20160203_004

WP_20160418_011

Oto fragment naszego projektu, który zakończył się pokazem mody na Łuczniczce. Oczywiście „doły” zostały również przez nas zaprojektowane i uszyte. Były: spódnice z tiulu, spódnico-spodnie i mini. Najważniejszymi elementami pokazu były koszulki malowane farbami do tkanin na warsztatach ze znaną bydgoską Projektantką Mody.

WP_20160511_003 Fajnie wyglądają wzory dla młodszych. Można wymalować spersonalizowaną koszulkę dla dziecka. Fajna zabawa w każdym wieku. Maluszki mogą odciskać wzory rączkami, zamoczonymi w farbie. Farby do kupienia w necie, niestety nie są tanie. Ja zaopatrzyłam się w sklepie przy ul. Długiej.

Na koniec dla pośmiania się zdjęcia mody z lat 90-tych. Dowód na to, że moda jak kobieta zmienną jest oraz, że powraca…trochę w nowszej odsłonieWP_20160427_005WP_20160427_004WP_20160427_006

Kto pamięta spodnie narciarki? „Kominy” też się nosiło, ale na głowie.

Styl boho to też nie taka nowość.

WP_20160427_008 WP_20160427_007

A te wzory i printy, szczególnie w męskim wydaniu…

Życzę dobrej zabawy przy malowaniu koszulek. Pozdrawiam wakacyjnie 8-)

 

 

 

Maszyna do szycia bez tajemnic

Witam ponownie wszystkich zainteresowanych „szyciowymi” tematami. Dzisiaj będę zachęcać Was do szycia na maszynie. Można oczywiście pobawić się i uszyć ręcznie jakich drobiazg, zszyć rozprute spodnie. Natomiast jeżeli chcemy się rozwijać, to niezbędna jest maszyna do szycia. Taka domowa, wieloczynnościowa w zupełności wystarczy. Wieloczynnościowa, jak sama nazwa wskazuje, szyje wieloma ściegami. Możemy wykonać nią wiele różnych operacji: zszywanie szwów ściegiem prostym, obrzucanie ściegiem zygzakowym krawędzi szwów, żeby się nie strzępiły, dzierganie dziurek, a nawet przyszywanie guzików oraz wiele innych.

Mój profesor robił początkującym uczniom taki kawał: twierdził, że na każdej maszynie można przyszywać guziki (oczywiście stare maszyny nie miały tej opcji), po czym przed zdziwioną grupą brał igłę i nitkę, guzik oraz odzież i siadał na stoliku maszyny i….przyszywał oczywiście ręcznie. To był nauczyciel! Bardzo wymagający, ale zwracał uwagę na to, co ważne. Pamiętam, jak na koniec dnia praktyk szły w ruch kosmetyki, lokówki do włosów. Oczywiście plan musiał być wcześniej zrealizowany, a reszty profesor nie widział…Dziewczyny zza drzwi szafy (tam było lustro) wyłaniały się coraz piękniejsze. Te makijaże i fryzury, loki i tapir, oko na fiolet lub zieleń, a usta pomalowane różową szminką utleniającą (zielona w sztyfcie, na ustach robiła się jaskraworóżowa). A ta moda na poduchy na ramionach, leginsy i krótkie bluzki. Moda lat dziewięćdziesiątych. Ktoś to jeszcze pamięta? Niedługo pokuszę się o wpis na ten temat.

Wracajmy do tematu szycia na maszynie. Jeżeli macie starą maszynę, wykorzystajcie ją. Może stoi gdzieś u cioci, czy babci nieużywana. Moja maszyna marki Łucznik, rok produkcji 1989 całkiem dobrze się sprawuje. W pracy na wyposażeniu pracowni krawieckiej mamy różne marki maszyn. Gdybym miała doradzać zakup to wiele zależy od klasy maszyny, niestety jakość rośnie wraz z ceną. Uczennice bardzo lubią szyć na JANOME. Szczególnie ulubiona za dużą ilość fajnych ściegów ozdobnych, automat do dziergania dziurek. Jeżeli chodzi o obsługę maszyny proponuję rozpocząć od przeczytania instrukcji. Wszystkim opisom towarzyszą rysunki oraz schematy. Sama obsługa maszyny jest prosta. Pamiętajmy o bezpieczeństwie: największe zagrożenie stanowi igła. Nie ryzykujcie przeszycia palców, wyłączajcie maszynę, gdy wymieniacie igłę, sprawdzajcie również przed podłączeniem stan przewodów. Pamiętajcie o czyszczeniu i oliwieniu maszyny, oczywiście specjalnym olejem, nigdy jadalnym!

1 Rozpoczynamy od sprawdzenia prawidłowości zamocowania igły w igielnicy, później szpulujemy nitkę z dużej szpulki na małą szpuleczkę, szpuleczkę umieszczany w bębenku, bębenek w chwytaczu. Następnie według schematu nakładamy nić górną i wybieramy ścieg.

.2 Podkładamy materiał i opuszczamy stopkę3 Na początku zszycia i na końcu wykonujemy zamocowanie, czyli kilka ściegów szyjemy do tyłu (przytrzymujemy odpowiedni przycisk)4 5aNajczęściej używamy ściegu stębnowego, na drugim zdjęciu aplikacja naszywana zygzakiem.

6Wybrane ściegi ozdobne.

7 8a

Ścieg ozdobny na rękawku

8b 8cA to nasze szkolne inspiracje sztuką ludową.

9

Opcja dziergania dziurki do wielkości guzika. Podłączamy specjalną stopkę.

10 11

Próbujcie swoich sił. Gorąco Was zachęcam!

Filcowanie na sucho – etui na okulary, telefon

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam, zgodnie z wcześniejszą obietnicą, technikę filcowania na sucho. Jest to świetny sposób ozdabiania różnych rzeczy : etui na telefon, okulary, pudełka do przechowywania drobiazgów, torebki i wiele innych. Tą metodą można również wykonać elementy przestrzenne : broszki, breloczki i wiele innych ”cudeniek”. Kiedy zainteresowałam się filcowaniem i przeglądałam wiele stronek, znalazłam super wyroby : od filcowych zabawek, kapci,  po zupełny hit – domki dla kotów.

Okazuje się, że jeszcze wiele przede mną :) Na pewno chciałabym nauczyć się filcowania na mokro, ale to już kolejna, wyższa półka. Widziałam filcowane, jedwabne szale, normalnie małe dzieła sztuki. Taki piękny szal można narzucić na wieczorową sukienkę, ale też na żakiet, czy płaszcz. Może kiedyś rozwinę się w tym kierunku…

No, ale wracamy do tematu, czyli filcowania na sucho. Rozpocznę od niezbędnych akcesoriów. Potrzebne są:

- wełna z merynosów australijskich (na początek proponuję zakupić pakiecik resztek w różnych kolorach, wełna jest dosyć wydajna),

- szczotka do filcowania (jest droga, można zastąpić zwykłą gąbką do kąpieli),

- igły do filcowania, co najmniej 3 różnej grubości (tutaj nie oszczędzajcie, bo te tanie szybko się łamią),

- obsadka do igieł (do szybkiego wykończenia wzoru),

- szablony (można wykorzystać formy do ciastek),

- wykrojone etui, na którym będziemy filcować

WP_20160503_003 WP_20160503_002   Oczywiście w podstawowe przybory krawieckie też się należy zaopatrzyć : duże nożyce krawieckie, małe do obcinania nitek, mydełko do rysowania na materiale, miara; może się przydać też mulina – nici do haftu, oczywiście igły (karnecik) i szpileczki.

Pierwszy sposób :

Przykładamy szablon, odrywamy małymi kawałkami wełnę, układamy i wprowadzamy igłą w materiał. Te kawałki wełny muszą być niewielkie, bo inaczej brzydko wychodzi. Można pobawić się kolorami, ”pocieniować” wzór. Tych „uderzeń” igłą jest naprawdę dużo, ale to kwestia wprawy, nie zrażajcie się. Najpierw działamy igłą grubą, średnią, na końcu cienką. Możemy sobie ułatwić i użyć oprawki, w którą mocujemy 5 do 7 igieł. Po odłożeniu formy pojedynczą igłą możemy dopracować kontury. UWAŻAJCIE NA PALCE! Igły są bardzo ostre, można dla bezpieczeństwa okleić paluszki plastrami. Nie żartuję, zanim się wprawicie, może trochę boleć. Filcowałam z uczennicami i mimo moich obaw dziewczyny świetnie sobie poradziły.

WP_20160503_006 WP_20160503_008 WP_20160503_009 WP_20160503_011 WP_20160503_013tak powinna wyglądać lewa strona

Drugi sposób :

Jeżeli nie dysponujemy szablonami, lub chcemy inny wzór, to możemy go wyciąć ze sztywnego papieru. Filcujemy jak wyżej. „Wąsaty wzór” na zamówienie mojej koleżanki.

WP_20160503_014   WP_20160503_015 WP_20160503_016 WP_20160503_017 WP_20160503_021 WP_20160503_025 jeżeli nie posiadacie maszyny do szycia, polecam połączenie etui ściegiem dzierganym. Wcześniej należy spiąć szpileczkami, aby się krawędzie nie przesuwały.

Trzeci sposób :

Jak załapiecie bakcyla to polecam pofantazjować bez szablonu, jak na załączonym obrazku. Mnie wzięło na maki.

WP_20160418_008WP_20160503_043  WP_20160503_047 WP_20160503_049 połączyłam ściegiem prostym i zygzakowym.

O szyciu na maszynie już wkrótce.

Życzę miłej pracy i kreatywnych pomysłów. Dzień Matki się zbliża, można na prezent coś fajnego ufilcować:)

Wariacje filcowe, moje i nie tylko…

Chcę się z wami podzielić moimi pomysłami na ciekawe wyroby z filcu. Często szukam fajnych inspiracji na zajęcia z uczniami. Już od jakiegoś czasu podobały mi się torebki z filcu. Znalazłam w Bydgoszczy hurtownię filcu. No i się zaczęło…

Pierwsze powstały dość duże torby. Ozdoby na nich zmieniały się, z czasem pojawiły się: but na obcasie, jaskółki, liście, jeże, a hitem stały się czarne koty.

WP_20150413_001

 

WP_20160418_009

 

Kolejnymi patentami, które się spodobały były etui na okulary lub telefon oraz „torby” na wino. Wyroby ozdabiam aplikacjami z cieńszego, kolorowego filcu lub metodą filcowania na sucho. Więcej o tej metodzie w kolejnym poście.

WP_20150821_001

WP_20160301_002do filcowych wariacji dołączyła moja koleżanka, to nasze szkolne pomysły

WP_20160423_002

WP_20160423_004

 

WP_20160423_008 WP_20160423_015

Na tych fotkach widzicie również projekty studentów plastyki i techniki z ostatnich wspólnych zajęć.

>Mała ciekawostka< Wykorzystywany przeze mnie filc to tak naprawdę włóknina(materiał z włókien chemicznych). Prawdziwy filc to spilśniona wełna naturalna. Pod wpływem temperatury, wilgoci i detergentów wełna tworzy zbitą masę i kurczy się. Ta cecha może być zaletą lub wadą. Dla mnie okazała się wadą. Po wypraniu w pralce mój wełniany sweter skurczył się i pasował na mojego malutkiego psa. Pierzcie wełnę ręcznie w niskiej temperaturze lub czyśćcie chemicznie.

Witajcie!

Od lat zajmuję się szyciem i nauczaniem w zawodzie krawiec. Na tym blogu chciałabym zamieszczać różne posty dotyczące szycia, ozdabiania odzieży. Chcę pokazać Wam, że szycie jest ciekawe i wcale nietrudne. Planuję zamieszczać wpisy dosyć regularnie, niektóre będą dotyczyły ciekawych zajęć prowadzonych z uczniami. Chcę zachęcić Was do kreatywnego tworzenia różnych wyrobów, udzielając porad o ciekawych technikach. Mam nadzieję, że moje porady zainteresują Was i zainspirują do tworzenia swoich własnych małych arcydzieł.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do śledzenia tego bloga ;)